Jesteśmy stworzeni z cząstek, które istniały od momentu powstania wszechświata. Lubię myśleć, że te atomy przebyły 14 miliardów lat w czasie i przestrzeni, aby nas stworzyć, abyśmy mogli być razem i tworzyć siebie nawzajem. – Teoria Wielkiego Wybuchu. 9. Jak czytał, zakochałem się w sposób, w jaki zasypiasz: powoli, a potem Odpowiedzi 2. nie zawsze, jeśli krzywdzi to innych, wybiera mniejsze zło4 ... ale liczy się też ze zdaniem innychNo i mamy faceta idealnego, jeśli takiego znasz to daj znać :) Ibra> odpowiedział(a) o 15:56 facet to facet ma to w głowie zapisane więc powinieneś znać Pysia20 odpowiedział(a) o 16:57 2. to raczej nie4. wlasne zdanie moze miec ale musi sie tez liczyc z moim7. nie koniecznie, niech chodzi w tym co lubi a nie w tym co jest modne9. nie musi miec12. wole jak jest lekko misiowaty, brzuszek taki mieciutki ;D13. w lozku ma byc poprostu soba i spelniac swoje i moje fantazje ;p15. zasady mozna lamac wiec lepiej zeby ich nie mial19. nawet najwiekszy twardziel moze sie kiedys zalamac21. nie koniecznie22. zalezy o jakie potrzeby chodzi 2. Oj nie zawsze je4st to fajne. Często nieodpowiedzialne. 5. Niby fajnie, ale nie do końca wiem jak to Dla mnie to bez znaczenia12. Lubię jak facet jest wysportowany, a jednocześnie ma brzuszek ♥14. Zrobiłby mi tyko konkurencję. 20. Czyli zbyt pewny siebie i zadyfany w sobie co? Pewnie będzie się ciągle przechwalał. Nie dzieki, takie coś nie dla mnie :D 22. Sama umiem zaspokajać swoje potrzeby :D Według mnie wszystko jest tak jak ma być. Idealny facet! 3 odpada, przecież jak powiesz dziewczynie ,,jesteś brzydka'' to nei bedzie sie czuła fajnie ;( wika912 odpowiedział(a) o 16:21 2NIE podoba mi się gdy chłopak robi co chce fak ma życie prywatane ale większość rzeczy trzeba uzgadniać 2. na pewno nie,3. ale nie do bólu7. ja sama się na modzie nie znam i mnie ona nie obchodzi, więc dla mnie to bez znaczenia16. zdecydowany tak, ale nie tak znowu strasznie upartyreszta jest spoko quenta odpowiedział(a) o 08:29 podoba mi się 9,17,18 a najbardziej 22! 2 niekoniecznie Uważasz, że ktoś się myli? lub Polecamy Oto one: 1. Emocjonalne otwarcie. Mam na myśli umiejętność uzewnętrzniania własnych uczuć i emocji oraz reagowanie na emocje partnera w nieraniący sposób. Bardzo często w mojej pracy spotykam się bowiem z historiami podobnymi do tej, która spotkała Marzenę, 33-letnią ekonomistkę. - Mój partner często demonstruje w domu swój

Coraz częściej kobiety poszukują informacji o tym, jak mają zaskoczyć partnera szczególnie w łóżku. Poszukują rad i podpowiedzi, które pomogą stać się im idealnymi kochankami. Podpowiedzi szukają u znajomych, przyjaciółek, a najczęściej w internecie. Jak się okazuje, najwięcej jednak do powiedzenia na ten temat mają panowie. W sieci nie brakuje ich rad i wskazówek. Jakie cechy powinna mieć idealna kochanka? Poznajcie TOP 10 najczęściej pojawiających się cech idealnej kochanki, które wskazywali mężczyźni. Zgadzacie się z nimi? >>> Sprawdź również: Z nimi spędzisz niezapomnianą noc. Lista najlepszych znaków zodiaku WIDEO: Magazyn "Maxim" ogłosił listę 100 najgorętszych kobiet 2018 roku źródło: Cover Video/x-news ilustracyjne Coraz częściej kobiety poszukują informacji o tym, jak mają zaskoczyć partnera szczególnie w łóżku. Poszukują rad i podpowiedzi, które pomogą stać się im idealnymi kochankami. Podpowiedzi szukają u znajomych, przyjaciółek, a najczęściej w internecie. Jak się okazuje, najwięcej jednak do powiedzenia na ten temat mają panowie. W sieci nie brakuje ich rad i wskazówek. Jakie cechy powinna mieć idealna kochanka? Poznajcie TOP 10 najczęściej pojawiających się cech idealnej kochanki, które wskazywali mężczyźni. Zgadzacie się z nimi? Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera

Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna? Powinien walczyć, to jasne, ale o słuszne sprawy i nie mieczem czy szablą, ale na przykład chodząc na manifestacje w obronie słabszych. Powinien być silny, żeby pomagać innym. Powinien być odważny, żeby mieć odwagę powiedzieć „przepraszam” i umieć się przyznać do strachu. O seksualności zazwyczaj nie potrafimy rozmawiać. Uprawiamy seks, pragniemy go, potrzebujemy i doceniamy jego wagę, ale gdy mamy o nim mówić, wolimy milczeć niż zadbać o własną przyjemność. O ironio, najtrudniej rozmawiać nam z własnym partnerem. Polskie sypialnie są milczące i ciemne. Mało w nich miejsca na czerpanie szczerej radości ze zbliżenia. Mało w nich też seksualnej energii. A wszystko dlatego, że jak ognia boimy się własnej seksualności i płynącej z tego siły. Dobry kochanek, to kochanek seksualnie mądry, bogaty w świadomość ciała własnego i partnera. Jego siła seksualna to paliwo, które nigdy nie może się skończyć. Czym jest prawdziwa siła seksualna? Siła seksualna nic innego, jak połączenie świadomości potrzeb seksualnych z umiejętnością kierowania swoją seksualną energią. Nigdy nie służy do ranienia, wykorzystywania, manipulowania, czy wygrywania zakładów i bicia rekordów. Dzięki niej można odbyć niesamowitą podróż i ochronić się przed skrzywdzeniem czy brakiem szacunku ze strony innych osób. Siła seksualna to nie tylko to, kim jesteś w łóżku, chociaż jest to jeden z jej aspektów. Budując ją, tworzysz również połączenie między swoją fizyczną cielesnością a światem doznań na poziomie duchowym i psychicznym. Nie od dziś wiadomo, że wyjątkowo silnym bodźcem seksualnym, mogą być niuanse i drobiazgi, a nie oczywista nagość. We współczesny i rozpędzonym świecie, wiele osób nie doświadcza tzw. pierwotnego związku z druga osobą. Jeśli poświęcisz trochę czasu na zadbanie o własną seksualność, możesz nie tylko uzyskać satysfakcję czysto fizyczną, ale i otworzyć się na dobre i budujące doświadczenia seksualne. Dlaczego najtrudniej cieszyć się seksem? Przede wszystkim z powodu kompleksów i braku pewności siebie. To największy hamulec, którego warto się pozbyć jak najszybciej. Zobacz też: Jak sprawdzić bez mierzenia, czy buty na obcasie są wygodne? Genialny trik Kluczowym aspektem siły seksualnej jest intymność emocjonalna. Intymności między kochankami nie buduje się w sypialni, to bezgraniczne zaufanie i poczucie wzajemnej przynależności. To komfort, który odczuwasz bez względu na to, ile kilogramów ważysz i jaką masz na sobie bieliznę. Ta intymność sprawia, że dla swojego partnera jesteś pociągająca w koronkach i w wyciągniętym dresie w pandy. To właśnie stanowi różnicę między czystym fizycznym seksem a kochaniem się. Intymność emocjonalna rodzi się między dwojgiem zaangażowanych ludzi. Tworzy ją uważność na potrzeby partnerów i ich uczucia. Dbając o siebie na co dzień, wzmacniacie nawzajem swoją atrakcyjność i sprawiacie, że każde z was czuje się wyjątkowo. Intymność zbudowana jest z zaufania i prawdy, nie ma w niej miejsca na idealizowanie. Jest za to miejsce na błędy i kłótnie, jeśli tylko jesteście gotowi je przepracować. Dalsza część tekstu po materiale wideo. 10 cech dobrego kochanka Między kochankami występuje chemia, która dla każdego związku jest bardzo indywidualna. Zapach, tembr głosu, dotyk i styl pocałunków są ważne. Umiejętności techniczne i zgarnie w łóżku również, ale poza tym wszystkim, dobry kochanek ma kilka wyjątkowych cech, które wyróżniła psychiatra Judith Orloff. Sprawdź, jakim jesteś kochankiem. Jesteś chętnym uczniem. Potrafisz rozbawić swojego partnera i jesteś namiętna. Sprawiasz, że twój partner czuje się seksownie i atrakcyjnie. Jesteś pewna siebie, nie boisz się otworzyć przed partnerem. Jesteś żądna przygód i chcesz eksperymentować. Komunikujesz swoje potrzeby i słuchasz swojego partnera. Nie spieszysz się i możesz poczekać. Lubisz dawać przyjemność tak samo, jak lubisz ją otrzymywać. Wspierasz i nie osądzasz. Jesteś w pełni obecna w waszej relacji – nie tylko ciałem. Co powstrzymuje nas od bycia dobrymi kochankami? Jeśli nie potrafisz żyć szczęśliwie tu i teraz, nie potrafisz być dobrą kochanką. Najczęściej wpadamy w pułapki codzienności. Nie mamy czasu, pędzimy, skupiamy się tylko na sobie i piętrzących się zadaniach. Czasem hamuje nas wstyd, skrępowanie i brak doświadczenia seksualnego. Zamykamy swoją seksualność szczelnie i głęboko, by za często o sobie nie przypominała. Wiele z nas opiera się przed postrzeganiem siebie, jako osoby seksualnie atrakcyjnej. Nie nauczyliśmy się tego. O seksie nie wolno było rozmawiać i nikt nie spieszył się, by o seksualności nam opowiedzieć, gdy dorastałyśmy. A gdy już przestałyśmy być małymi dziewczynkami, wpadłyśmy do świata kompleksów i kobiet zbyt idealnych, by mogły istnieć naprawdę. Nie musimy jednak siedzieć zamknięte w szufladzie. Nie musimy ani odbębniać seksu, ani się go bać. Zbudowanie zdrowej i wartościowej siły seksualnej jest w każdej chwili możliwe. Przestańmy się wstydzić, bo nie mamy czego. Kluczem do wspaniałego seksu i wzrastaniu w nim, jako para, jest bez wątpienia bliskość. Intymność wymaga samoświadomości i chęci usuwania przeszkód, które stają nam na drodze. Warto popracować trochę u podstaw i wspólnymi siłami zbudować związek, w którym jest miejsce i na ciepło, i na erotyzm. Priorytet: seksualność Reakcja seksualna to czuły barometr każdej romantycznej relacji, a intymność wymaga zaangażowania i pracy. W każdym związku można ją wykonać i znacznie poprawić relacje seksualne. Czytaj też: Poszedł do klubu go-go i stracił 120 tys. zł. Niczego nie pamięta Ćwicz uważność na siebie samą i na swojego partnera. Znajdź czas na odpoczynek, naucz się relaksować i nie spieszyć. Jeśli czujesz, że bez pamięci wpadasz w wir codzienności, zrób przerwę na ćwiczenia oddechowe. Naucz się być tu i teraz gdy odwozisz dzieci do szkoły albo siedzisz w salonie. Gdy opanujesz tę umiejętność, nie sprawi ci żadnego trudu bycia obecnym w sypialni. Chociaż rodzina, praca i inne piętrzące się przed tobą wymagania mogą przeszkadzać w znalezieniu czasu na swoją seksualność, warto nad nią popracować. A gdy już będziesz w łóżku, wątpliwości zamień na rozmowę. To zawsze najlepsze rozwiązanie. Źródło:

Skoro ostatnio dobieraliśmy garnitur, jaki powinien być, jaki kolor, rozmiar.. że perfumy są tylko dla kobiet, a prawdziwy facet powinien pachnieć skórą, potem, alkoholem i tytoniem

1 Dbasz o potrzeby partnera czy skupiasz się tylko na sobie? A może tak bardzo zależy ci na otoczeniu, że wolisz teatralnie jęczeć, zamiast skupić się na przyjemności? Wszystko zależy od tego, w jakim dniu tygodnia przyszedłeś na świat. 1/7 Osoby urodzone w poniedziałek są emocjonalne, żywiołowe i ambitne. Obdarzone są magnetycznym urokiem, a ich tajemniczość przyciąga płeć przeciwną. W sypialni budzi się w nich drapieżne zwierzę. Lubią urozmaicenia i chętnie eksperymentują. Zaskakują partnera i podsycają żar w związku. Poniedziałkowi kochankowie są niezwykle wrażliwi, przez co świetnie wyczuwają nastroje, emocje i potrzeby partnera. Seks z nimi to prawdziwa przygoda. Czasem zabiorą kochanka w pełne zmysłowości orienty, innym razem zaproponują romantyczne pieszczoty, żeby zaraz poprowadzić go w dziki seks bez zahamowań. Wykazują się przy tym pomysłowością i chętnie przejmują inicjatywę. Mają skłonność do dominacji. Partnerowi pozostaje tylko zaufać im i oddać się rozkoszy. Tym bardziej, że poniedziałkowy kochanek o bezpieczeństwo partnera i swoje zadba równie dobrze, jak o orgazm. 2/7 Osoby urodzone we wtorek są świetnymi przyjaciółmi. Ta ich wesołość i poczciwość często sprawia, że są odbierani w całkowicie aseksualny sposób. Jednak to tylko pozory. Wtorkowi kochankowie są silni, porywczy i zdecydowani. Bywają wręcz brutalni. Nie dla nich nieśmiałe pieszczoty, oni od razu przechodzą do rzeczy. To może być miła niespodzianka dla ich partnerów. “Wtorki” uwielbiają seks wszędzie, byle nie w łóżku. Ich zdaniem do miłosnych uniesień służyć mogą wszystkie pomieszczenia w domu. A ponieważ kochają gotować, to kuchnia jest dla nich miejscem szczególnym. Niestety wadą “wtorków” bywa egoizm w sprawach łóżkowych. Skupiają się oni na sobie i często zapominają o tym, że partner też ma potrzeby. Problemem jest to, że nie przyjmują oni żadnych sugestii. Uważają, że są świetnymi kochankami, a jeśli partner próbuje ich pouczać, to trzeba zmienić partnera. Jeśli nawet nie zdecydują się na zakończenie związku, to możecie mieć pewność, że chętnie będą tym argumentem grać. W kwestiach antykoncepcji bywają lekkomyślni. 3/7 Ciekawe świata i bardzo bystre osoby urodzone w środę wszędzie, gdzie się pojawią, budzą zainteresowanie. Cenią poczucie humoru i wierzą w związek dusz. Jednak, mimo pozornej otwartości, “środy” starannie wybierają sobie partnerów. Ta ich wybredność może być czasem odbierana jako chłód, jednak nic bardziej mylnego. Dla swoich partnerów “środy” są kochankami idealnymi. Zwinne, ciekawe i gotowe poddać się dominacji. Chętnie podążają za swoim kochankami w krainę ich fantazji. Są otwarte na eksperymenty. By zapewnić rozkosz ukochanej osobie, mają tendencję do ignorowania własnych potrzeb. Na dłuższą metę może to być powodem ich frustracji. W takim przypadku “środa” chętnie podzieli się z partnerem swoimi uwagami, a nie każdy umie spokojnie prowadzić tego typu rozmowy. Jeśli jednak partnerzy umieją rozmawiać, to ich życie seksualne będzie dla nich źródłem satysfakcji. W końcu “środy” są jednymi z najlepszych kochanków. 4/7 Osoby urodzone w czwartek mają wielkie plany, marzenia i cele. Ich głowę zaprzątają wielkie sprawy, a seks zauważają jakby przypadkiem. I nagle okazuje się, że i w tej dziedzinie “czwartki” są mistrzami. Bardzo czułe, otwarte na potrzeby partnera i nastawione w takim samym stopniu na dawanie, jak i na branie. “Czwartki” obdarzone są ogromnym potencjałem i szybko zmieniają się w kochanków idealnych. Ich łagodność i spokój w sypialni zmienia się w namiętność i żar. Jeśli mają zaufanie do partnera, to dla jego przyjemności zgodzą się na eksperymenty. Jednak należy mieć świadomość, że dla nich samych nie stanowi to podniety. Nie przepadają za eksperymentami, przebierankami czy innymi tego typu atrakcjami. Uważają, że w akcie miłosnym najważniejsza jest druga osoba i na niej skupiają swoją uwagę. Są wierne i lojalne. Dbają o komfort partnera. Z nimi o nic nie trzeba się martwić. 5/7 Osoby urodzone w piątek kochają kochać. Uwielbiają motylki w brzuchu, romantyczne spacery, wpatrywanie się w księżyc. Ich wymarzony seks ma miejsce na plaży. Niestety, rzeczywistość zupełnie różni się od ich oczekiwań. A kiedy wszystko idzie nie tak, jak “piątek” to sobie wymarzył, ten, zamiast poddać się namiętności, uparcie skupia się na oprawie. Zupełnie nie zauważa partnera, ponieważ właśnie teatralnie jęczy. Nie widzi, że nie w tym rzecz. Namiętność i pożądanie nie kryją się jedynie w świecach, seksownej bieliźnie czy romantycznej muzyce, a przede wszystkim w drugiej osobie. Kochanek osoby urodzonej w piątek powinien pomóc mu się zapomnieć, poddać chwili. Pokazać mu, że prawdziwy orgazm jest dużo przyjemniejszy niż ten teatralnie odegrany. Najlepiej przejąć kontrolę i pokazać “piątkowi”, jak wygląda prawdziwa rozkosz. To będzie dla niego wielkie odkrycie i chętnie zrezygnuje ze swojego teatru. 6/7 Osoby urodzone w sobotę są odbierane jako chłodne, zdystansowane i aseksualne. Nic bardziej mylnego! W sypialni “soboty” zamieniają się w drapieżne zwierzęta. Są niezwykle namiętne, pełne energii i szybko się uczą. Mimo, iż w życiu niechętnie eksperymentują, to w łóżku sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Chętnie sprawiają partnerowi przyjemność i same znajdują w tym radość. Są pełne entuzjazmu i w łóżku wykazują się ogromnym temperamentem. Nie dla nich wstrzemięźliwość czy asceza, one po prostu kochają seks. Dobrze, jeśli trafią na kochanka o podobnych potrzebach. Jeśli tak, to ich życie seksualne będzie układało się idealnie. Jeśli jednak partner będzie miał w tym względzie inne potrzebny, to może okazać się, że ta chłodna “sobota” będzie szukała zaspokojenia w innych ramionach. 7/7 Najlepszymi kochankami są osoby urodzone w niedzielę. Są one zmysłowe, tajemnicze i wręcz stworzone do fizycznej miłości. Ci, których obdarzą swoimi względami, mogą czuć się prawdziwymi wybrańcami. “Niedziele” posiadają niezwykły temperament i wielką fantazję. Chętnie poprowadzą kochanka przez świat niezwykłych doznań i rozkoszy. Są bezpruderyjne i otwarte. Cenią szczere rozmowy i chętnie powiedzą partnerowi, czego oczekują. Same nie muszą pytać, czego pragnie partner. One to po prostu wiedzą. Dla nich seks nie ogranicza się do sypialni. Chętnie szukają nowych podniet, eksperymentują, sprawdzają, co im odpowiada, a co nie. Uwielbiają rozpieszczać i być rozpieszczane. Gra wstępna w ich wydaniu jest niezwykłym przeżyciem, a partnera potrafią doprowadzić do orgazmu spojrzeniem, dotknięciem czy namiętnym szeptem. To królowie życia, którzy potrafią z seksu czerpać pełnymi garściami. Czy z sejmu powinniśmy zrobić prawdziwy dom publiczny? 2013-01-26 21:41:33; Czy zgadzasz się ze stwierdzeniem, iż prawdziwy mężczyzna powinien kiedyś zbudować dom? 2014-04-20 14:35:43; jak mam sobie ztym poradzic? mój dom przypomina prawdziwy dom wariatów! 2010-12-05 20:21:57; Czy maryla i mateusz stworzyli prawdziwy dom dla Ani? 2010
Jaki jest prawdziwy mężczyzna? Rozpoczęte przez ~Ja, 14 cze 2019 ~Ja Napisane 14 czerwca 2019 - 18:27 Drogie Panie bo to pytanie jest skierowane do Was. Z wypowiedzi wielu kobiet słyszy się w kółko że chciały by być z prawdziwym mężczyzną ale po zapytaniu o konkretną odpowiedz zapada nagle cisza. W związku z tym chciałbym zapytać o: CZYM LUB TEŻ JAKIMI CECHAMI POWINIEN CHARAKTERYZOWAĆ SIĘ PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~alutka ~alutka Napisane 14 czerwca 2019 - 18:55 wisieć, na żadnej kobiecie, ani na babce, ani na matce, ani na partnerce.. powinien podejmować decyzje, po ewentualnej konsultacji, gdy nie jest pewien do końca.. dawać się zakrzyczeć, czy zagadać babie, wysłuchać i wiedzieć swoje.. konsekwentnym, sprawczym, namiętnym, obrońcą swoich przekonań, ostoją, a nie kulą u nogi, zdolnym, do mówienia, co mu się podoba, a co nie.. 10. być mężczyzną, to znaczy, nie być babą..:D -prawdziwy facet, nie da sobie nigdy wejść na głowę, -prawdziwy facet, jest wzorem do naśladowania, -prawdziwy facet, podejmuje decyzje, -prawdziwy facet, ponosi konsekwencje, -prawdziwy facet, jest niezależny, -prawdziwy facet, nigdy się nie sprzeda, prawdziwy facet, zawsze wie, kim sam jest, i nie potrzebuje kobiety, by go w tym utwierdzała.. -prawdziwy facet, jest nagrodą, dla prawdziwej kobiety, a gdy takiej nie spotka, jest sam.. -prawdziwy facet, jest... decydującym, z kim będzie, wybiera dla siebie i dla niej.. -przy, prawdziwym facecie, rodzą się prawdziwe kobiety! uff:) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Ja ~Ja Napisane 14 czerwca 2019 - 19:36 ~alutka napisał: wisieć, na żadnej kobiecie, ani na babce, ani na matce, ani na partnerce.. Co to znaczy nie wisieć? powinien podejmować decyzje, po ewentualnej konsultacji, gdy nie jest pewien do końca.. Moim zdaniem każdy facet podejmuje decyzje chyba że chodzi o coś konkretnego? dawać się zakrzyczeć, czy zagadać babie, wysłuchać i wiedzieć swoje.. wiedzieć swoje to jest oczywiste chyba każdy facet tak ma! konsekwentnym, hm w jakich kwestiach? sprawczym, ??? odnośnie czego może jakiś przykład namiętnym, ok obrońcą swoich przekonań, czyli ? i czy za wszelką cene? ostoją, a nie kulą u nogi, w jaki sposób miałby być kulą u nogi? zdolnym, do mówienia, co mu się podoba, a co nie.. każdy facet tak ma przynajmniej których znam! 10. być mężczyzną, to znaczy, nie być babą..:D tzn? -prawdziwy facet, nie da sobie nigdy wejść na głowę, -prawdziwy facet, jest wzorem do naśladowania, -prawdziwy facet, podejmuje decyzje, -prawdziwy facet, ponosi konsekwencje, -prawdziwy facet, jest niezależny, -prawdziwy facet, nigdy się nie sprzeda, prawdziwy facet, zawsze wie, kim sam jest, i nie potrzebuje kobiety, by go w tym utwierdzała.. -prawdziwy facet, jest nagrodą, dla prawdziwej kobiety, a gdy takiej nie spotka, jest sam.. -prawdziwy facet, jest... decydującym, z kim będzie, wybiera dla siebie i dla niej.. czyli ma zmusić kobiete do tego przecież to nie zadziała!? -przy, prawdziwym facecie, rodzą się prawdziwe kobiety! uff:) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Aniołek, który niby wyszedł :-) ~Aniołek, który niby wyszedł :-) Napisane 14 czerwca 2019 - 21:09 ~Ja napisał:Drogie Panie bo to pytanie jest skierowane do Was. (...)CZYM LUB TEŻ JAKIMI CECHAMI POWINIEN CHARAKTERYZOWAĆ SIĘ PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA? Prawdziwy mężczyzna jest odważny i rozważny, Jest samodzielny, dotrzymuje danego słowa i mówi prawdę :-) Jest dla kobiety interesujący, ma pasję jedną...dwie...pięć, jest ciekawym świata odkrywcą :-) Jest inteligentny, oczytany, chce mu się żyć. Prawdziwy mężczyzna jest uroczym rozmówcą i uważnym kochankiem. Prawdziwemu mężczyźnie można zaufać, zresztą podobnie jak prawdziwej kobiecie. Prawdziwy mężczyzna wie, że jest prawdziwym mężczyzną, potrafi być stanowczy i delikatny w zależności od sytuacji. Prawdziwy mężczyzna jest wolnym człowiekiem niezależnie od zmiennych zewnętrznych. Jest SOBĄ, jedynym w swoim rodzaju :-) Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Kobieta 40 + ~Kobieta 40 + Napisane 16 czerwca 2019 - 00:14 Prawdziwego mężczyznę dla mnie cechuje inteligencja. Jest to mężczyzna, który ma swoje zdanie; zainteresowania, które go pochłaniają; podobają mu się kobiety i lubi sex. Cecha wyróżniająca to postawa przedsiębiorcza. Dzięki niej strategicznie myśli, ma ‚wizje’ i umie zatroszczyć się o bliskich. Przy czym jest mu znacznie bliżej do postawy Billa Gates, niż George Beson. Mam tu na myśli osiąganie celi za wszelka cenę. Postawa, której nie popieram. To tak w wielkim uproszczeniu. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry
Dobry lider to dobra atmosfera w miejscu pracy. To uśmiechy, pogawędki przy kawie, rozluźnienie, ale tylko do pewnego stopnia. Czym innym jest chwila rozluźnienia dla mózgu, a czym innym brak subordynacji. Dobry lider wie, jak połączyć te dwie sfery i zarządzać ludźmi w taki sposób, żeby czuli się rozsądnie zmotywowani.
Jesteście ze sobą od kilku lat. Kochacie się, ale do waszego związku wkradła się rutyna. On wstaje jeszcze przed tobą. Wychodzi do biura bez słowa pożegnania. Ty biegniesz do pracy, potem zajmujesz się domem, a wieczorem otwierasz laptopa i wyrabiasz nadgodziny. Spotykacie się dopiero w łóżku. Po całym dniu nie macie siły na seks. Ty chciałabyś, żeby wasza relacja wyglądała tak, jak kiedyś. On nie widzi, żeby cokolwiek się zmieniło. Myślisz, że "pierwsza randka" nie może trwać przez całe życie? Przeciwnie – da się to załatwić. Nikt nie ożywi twojego życia tak, jak kochanek! Niekoniecznie prawdziwy. Może być wymyślony. Trzeba jednak uważać, by taki eksperyment nie uświadomił nam, że nic nas nie łączy z obecnym partnerem i chętnie – albo ty, albo on – zamienilibyście się na lepszy model. Kolega z dawnych lat Naukowcy pod kierunkiem Kevina Kniffina z Cornell University poprosili grupę kobiet, które zadeklarowały w ankiecie, że ich związek z obecnym partnerem się wypalił, o przeprowadzenie pewnego eksperymentu. Każda z nich miała przez miesiąc pozorować zdradę: znikać wieczorami, przesadnie dbać o siebie, a nawet wysyłać na adres domowy bukiety kwiatów na własne nazwisko, koniecznie dołączając do nich pikantny liścik podpisany męskim imieniem. Efekt był piorunujący! Siedmiu na ośmiu mężczyzn diametralnie zmieniło podejście do swoich partnerek, bojąc się, że mogą je stracić. Karolina, graficzka z Warszawy, jest ze swoim chłopakiem, Michałem, od czterech lat. Poznali się przypadkiem. Karolina szukała mieszkania do wynajęcia i trafiła na ogłoszenie, które zamieścił Michał. Mieszkanie jej się nie spodobało, ale właściciel już tak. – Początki naszego związku były szalone. Codziennie uprawialiśmy seks, piliśmy wino nad Wisłą, urywaliśmy się z pracy w środku dnia, żeby zjeść lunch w naszej ulubionej knajpce. Byliśmy zafascynowani sobą – ciągle rozmawialiśmy i uczyliśmy się od siebie czegoś nowego. Po trzech latach poczułam, że Michał zaczyna się przy mnie nudzić. Zrozumiałam, że muszę coś z tym zrobić. Karolina przypomniała sobie, jak Michał zdenerwował się, kiedy tańczyła ze swoim byłym chłopakiem w klubie. Zrobił jej awanturę i wrócił do domu. – Wtedy mnie olśniło. Pomyślałam, że upozoruję romans z moim byłym. To go na pewno ruszy! – wspomina. Zaczęłam dyskretnie. Od zmiany swojego wyglądu. – W jeden weekend przeistoczyłam się w blondynkę. Choć zawsze zarzekałam się, że to kolor nie dla mnie, zaryzykowałam. To był pierwszy krok. Kiedy wróciłam od fryzjera, Michał burknął znad komputera kurtuazyjne "ładnie ci". Nie zareagowałam. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Wieczorem powiedziałam mu, że spotkałam na ulicy Marcina, który nie poznał mnie przez zmianę koloru włosów. Potem (w ramach rekompensaty za to faux pas) zaprosił na szybką kawę. Opowiedziałam Michałowi wymyśloną historyjkę o kłopotach Marcina i przyznałam się do tego, że zaoferowałam mu pomoc w znalezieniu mieszkania. Tym sposobem wprowadziłam mojego wymyślonego kochanka do naszego życia. Seksowna kiecka i zaskakująca zmiana Karolina konsekwentnie realizowała swój plan. – Nie wspominałam często o Marcinie – musiałam stopniować napięcie. Znikałam na całe popołudnia, tłumacząc się pracą. W tym czasie albo spotykałam się z koleżankami, albo spędzałam długie godziny na siłowni. Efekt był taki, że zrzuciłam kilka kilogramów, co pomogło w mojej wizualnej metamorfozie. Z nową fryzurą i bez fałdki na brzuchu, wcisnęłam się w seksowne kiecki. Wcześniej nie podejrzewałabym nawet, że coś takiego mogę założyć – wspomina. Michał powoli orientował się, że coś jest nie w porządku. – Pewnego dnia odebrałam telefon od podekscytowanej przyjaciółki, która mówiła, że spotkała ostatnio Michała w centrum handlowym. Wypytywał ją o nasz ostatni wspólny wypad do klubu. W końcu wprost zapytał, czy nie było tam Marcina. To na tyle dziwne, że wcześniej nie przeszłoby mu do głowy, żeby tak węszyć – wspomina Karolina. Pamela Druckerman, autorka wydanej właśnie książki "Dlaczego zdradzamy?", która stała się międzynarodowym bestsellerem, uważa, że umiejętnie wykorzystany wymyślony romans to świetny sposób na zwiększenie zainteresowania partnerem. Mężczyzna, który wyczuje zagrożenie, będzie zastanawiać się, co sprawiło, że partnerka zmieniła swoje zachowanie. Michał zaczął się bardziej starać. Nie przyznał się do tego, że jest zazdrosny, ale bez okazji zaprosił Karolinę na kolację i zaskoczył ją, kiedy jako pierwszy pomyślał, żeby zaplanować ich wspólne wakacje. Tym razem tylko we dwoje, bez przyjaciół. – Jest o wiele bardziej czuły i w końcu zaczął zwracać uwagę na moje problemy. Ostatnio zapytał mnie nawet, co słychać u Marcina. "Nie wiem, nie widzieliśmy się od miesiąca" – odpowiedziałam. Michał uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek. Zgubne skutki zazdrości Psycholog Karolina Gujda potwierdza, że zazdrość podnosi czasem temperaturę związku i może sprawić, że na osobę, z którą jesteśmy od wielu lat, spojrzymy z błyskiem w oku. Ostrzega jednak, że takie działanie może mieć nieprzewidziane konsekwencje. – Zazdrość to niebezpieczne narzędzie, z którym nie powinno się igrać. Po pierwsze, prowokowanie zazdrości nie jest fair wobec osoby, z którą jesteśmy, bo to zwyczajne igranie z czyimiś uczuciami. Po drugie zbyt dużo zazdrości niszczy związek i sprawia, że ludzie mają do siebie coraz mniej zaufania, stają się podejrzliwi, nieufni. Rywalizują ze sobą i próbują się wzajemnie kontrolować. Zdaniem Gujdy jeśli celowo sprawiamy, że nasz partner staje się o nas zazdrosny, musimy mieć świadomość, że jest to proces nieodwracalny – od tej pory zazdrość stanie się jedną z reguł, na której opiera się związek. – Wywoływanie zazdrości i udawanie, że naszym życiu pojawił się ktoś nowy, zazwyczaj się źle kończy – partner straci do nas zaufanie, uzna, że gramy na dwa fronty i zrezygnuje ze związku – ostrzega psycholożka. Może też, w reakcji na naszego "wymyślonego kochanka" znaleźć sobie jak najbardziej realną kochankę. Przekonała się o tym Gosia, farmaceutka z Łodzi. Kiedy w jej małżeństwie zrobiło się nudno, uznała, że skorzysta ze sprawdzonego patentu. Przypomniała sobie jak w liceum jako jedyna z paczki przyjaciółek nie miała chłopaka. – Chciałam być bardzo dorosła i wymyśliłam sobie chłopaka. "Wymysł" był dopracowany w szczegółach, pewnie dlatego, że miał swój realny odpowiednik, do którego wzdychałam... Miał wiek, imię, chodził do szkoły w innej dzielnicy, planował spędzić ze mną resztę życia... Ta historia zwróciła uwagę całej klasy. Stałam się prawdziwą gwiazda i wszyscy mi zazdrościli. Kilkanaście lat ten pomysł okazał się nietrafiony. Gosia po urodzeniu dziecka przytyła 10 kilogramów. Choć bardzo się starała, nie mogła sobie poradzić z szalejącymi hormonami – wciąż tyła. Czuła się coraz bardziej nieatrakcyjna dla swojego męża. – Przestał mnie zauważać, nie zajmował się dzieckiem, siedział do późna w biurze. Wiedziałam, że powoli go tracę – wspomina. Tajemny plan pomogła jej uknuć przyjaciółka. Pomysł był prosty – w jej pracy pojawił się nowy mężczyzna, któremu młoda mama od razu wpadła w oko... Gosia zaczęła coraz częściej wychodzić w soboty – mówiła, że idzie do klubu bawić się ze znajomymi z pracy. W tym czasie synkiem miał zajmować się Paweł. Kilka razy wieczorem poprosiła Baśkę, jej przyjaciółkę, żeby późnym wieczorem wysłała jej z nieznanego numeru SMS-a z życzeniami słodkich snów. Specjalnie zostawiała telefon na widoku i wychodziła na chwilę do łazienki. – Zachowywałam się jak nastolatka. Nie było mnie stać na prawdziwego kochanka, to sobie go wymyśliłam... Z perspektywy czasu wydaje mi się to żałosne. Niestety jej działania nie przyniosły zamierzonego efektu. – Mijały kolejne miesiące, a w naszym związku nic się nie działo. Mówiłam Basi, że moje metody są chyba nieskuteczne... Pewnego dnia Paweł zapomniał wziąć telefonu do pracy. Napisał mail, w którym prosił, żebym nie odbierała żadnych połączeń. Około 10 przyszedł do niego SMS. Jakaś kobieta dziękowała za wspólnie spędzony weekend w Krakowie... Byłam w szoku, bo Paweł miał być wtedy w służbowej delegacji. Mąż Gosi od razu przyznał się do winy. – Mówił, żebym nie była taka święta, bo on od dawna wie o moim romansie... Płakałam, zapewniałam, że zrobiłam to, żeby zwrócił na mnie uwagę. On nie chciał słuchać żadnych wyjaśnień – spakował się i odszedł do innej. Dziś jesteśmy już po rozwodzie. Zapomnij o rutynie "Jakość naszego życia sprowadza się do jakości naszych związków z innymi ludźmi", twierdzi Anthony Robbins, znany amerykański coach. Jak usprawnić nasz związek sprawić, by ponownie zapłonął w nim ogień namiętności? Odpowiedź jest prosta – wystarczy robić wspólnie z partnerem coś, co sprawia nam radość. – Jeśli w naszej relacji brakuje namiętności i wkradła się do niej rutyna, róbmy wszystko, aby tę namiętność na nowo rozbudzić. Ale działajmy razem, ze wzajemnym szacunkiem i sięgajmy tylko po takie rozwiązania, które są akceptowane przez oboje partnerów – twierdzi Karolina Gujda. W książce "Rutyna związku" Anny Popis-Witkowskiej i Adriana Gasza znajdziemy aż 52 sprawdzone sposoby, które pomogą nam naprawdę cieszyć się sobą i odkryć różne zapomniane już może sposoby na odczuwanie przyjemności z bycia razem. Zacznijmy od dwóch magicznych słów "przepraszam" i "dziękuję". Zamiast wydawania komend: "Zrób to dla mnie!", "Kup mi czekoladę", prośmy, nie zacinajmy się w swojej złości, wyciągnijmy rękę do partnera i sprawmy, żeby poczuł się potrzebny. Warto też pomyśleć o urozmaiceniu naszego życia erotycznego – to przecież podstawa udanego związku. Zmieniajmy rozkład seksualnego harmonogramu – nie kochajmy się w określonych miejscach i porach dnia. Zarezerwujmy czas tylko dla siebie. Świece, nastrojowa muzyka, kadzidełka czy wspólna kąpiel z olejkami – to na pewno zwróci uwagę naszego partnera. Poza tym warto też znaleźć wspólne hobby. Najlepiej uprawianie sportu – by połączyć przyjemne z pożytecznym. Siłownia? Wspinaczka? Spinnig? To już kwestia wyboru. Psycholog Monika Błaszczak uważa, że to dużo lepiej podziała na nasz związek niż wywoływanie zazdrości u partnera. - Po co tworzyć negatywne emocje, skoro jest tyle wspaniałych patentów, by nasz związek znów dawał nam satysfakcję? Zamiast szukać problemów i ryzykować utratę zaufania, polecałbym bardziej tradycyjne i sprawdzone metody – mówi Błaszczak.
. 72 105 149 480 175 347 361 454

jaki powinien być prawdziwy kochanek